Trójmiejskie Inspiracje – Korona Trójmiasta

korona
źródło nieznane

Pierwsze skojarzenie z Trójmiastem? Morze, plaża, Stare Miasto w Gdańsku, molo w Sopocie, Westerplatte, Fontanna Neptuna, Monciak, Żuraw, klif w Orłowie, być może także ORP Błyskawica i Dar Pomorza w Gdyni. Słowem, wszelkie okołomorskie klimaty. Atrakcji w Trójmieście jest jednak o wiele więcej i nawet dwa tygodnie tutaj nie wystarczyłyby na zobaczenie i zwiedzenie wszystkiego, również w sposób niebanalny. Jednym z takich nietypowych sposobów poznania tego rejonu jest… zdobycie Korony Trójmiasta.

Tak, tak, dobrze przeczytaliście. Korona Trójmiasta, najwyższe szczyty Gdańska, Sopotu i Gdyni. Niech was nie zmyli to, że leżą na wybrzeżu, dzięki działalności lodowca tereny te otoczone są licznymi dolinami i wzgórzami morenowymi, które sprzyjają występowaniu tutaj podgórskiej fauny! Przygotujcie się zatem na morderczą wyprawę, bo jak wiadomo z górami nie ma żartów.

Na pierwszy ogień – Gdańsk. Najwyższym wzniesieniem w jego granicach administracyjnych jest Góra Studencka położona na północny-wschód od jeziora Osowskiego. Wzgórze to swoją nazwę otrzymało w roku 2007, kiedy to powstał czarny szlak turystyczny Źródła Marii, zaprojektowany i wykonany przez turystów z gdańskiego Akademickiego Klubu Kadry GDAKK. Nazwa góry doskonale oddaje trudności w jej zdobywaniu, ponieważ osiąga zatrważającą wysokość 180 m n.p.m.! Do 2008 roku na jej szczycie znajdowała się również tabliczka informująca strudzonych wspinaczy o dotarciu na miejsce. Obecnie niestety poza znakami kierującymi na szczyt, w którego pobliżu (niemal przy samym szczycie) buduje się najprawdopodobniej kolejne osiedle mieszkaniowe, nie pozostał żaden namacalny ślad, żadna skrzynka z dziennikiem wpisów zdobywców Góry Studenckiej. Niemniej jednak wciąż można tam dotrzeć – szlak Źródła Marii, który prowadzi na górę, rozpoczyna się przy dworcu kolejowym w Gdańsku Osowej, odległość na szczyt wynosi 5 kilometrów, dlatego zaleca się, aby z tego miejsca zaczynali tylko wytrawni alpiniści. Dla osób o słabszej kondycji poleca się start z ulicy Gnieźnieńskiej , której odnoga kieruje się w stronę lasu prosto na szczyt góry, to zaledwie jeden kilometr. Ze szczytu rozciąga się rozległa panorama okolicy, w tym na Jezioro Wysockie.

fot. geocaching.com
fot. geocaching.com
fot. pomorskieszlakipttk.pl
fot. pomorskieszlakipttk.pl

Kolejnym szczytem, który jest potrzebny do zaliczenia Korony Trójmiasta jest wzgórze położone na południe Borodzieja, najniższe spośród wszystkich szczytów, ale osiągające nadal imponującą wysokość 152,2 m n.p.m. Pomimo tego, że znajduje się tuż przy Drodze Nadleśniczych, jest odwiedzane niemal wyłącznie przez uczestników imprez na orientację. Tymczasem warto się na nie wdrapać, nie tylko z racji tego, że jest najwyższą kulminacją Sopotu i tym samym zalicza się do Korony Trójmiasta, ale także dlatego, iż na jego szczycie znajduje się reper. To trwały znak geodezyjny, w tym przypadku żeliwny, utrwalający w terenie punkt sieci niwelacyjnej o wyznaczonej wysokości nad poziomem morza. Po zabraniu wszystkich niezbędnych przyrządów, czyli butli tlenowych, haków i lin, można zacząć zdobywanie szczytu albo od strony ulicy Spacerowej w Gdańsku albo ulicy Mikołaja Reja w Sopocie. Po zejściu ze wzgórza można odpocząć w najbliższej bazie, czyli wiacie znajdującej się u jego stóp.

reper
fot. opencaching.pl

Na sam koniec pozostała nam wisienka na torcie, najwyższe wzniesienie nie tylko Gdyni, ale i całego Trójmiasta. Góra Donas, trójmiejski Mt. Everest, osiąga wysokość 205,7 m n.p.m. i jest miejscem o niezwykle bogatej historii. W czasie II wojny światowej Donas jako najwyższy punkt w okolicy była punktem obserwacyjnym, którego broniły 4 bunkry, 4 linie okopów, zagrody minowe i pasy zasieków. Najważniejsze wydarzenia miały miejsce 15-18 marca 1945 roku, kiedy wojska radzieckie zwycięsko zaatakowały broniących okoliczne wzgórza Niemców i przełamały tym samym Gdyński Rejon Umocniony. Wielkim ułatwieniem były plany fortyfikacji przekazane przez gdyńskich harcerzy z Tajnego Hufca Harcerzy, którzy stworzyli je w ramach żmudnej i niebezpiecznej wywiadowczej pracy o kryptonimie „Akcja B-2”. Mało tego, po północno-zachodniej stronie Donasu znajduje się jedyny istniejący protestancki cmentarz w Gdyni, którego powstanie datuje się na połowę XIX w. Cmentarz służył mieszkańcom Dohnasbergu (niemiecka nazwa późniejszej Kolonii Chwaszczyńskiej) a ostatni potwierdzony pochówek na nekropolii miał miejsce w 1942 roku – grób pochowanego wówczas Augustyna Leibrandta zachował się po dziś dzień. Na granicach cmentarza znajdują się przepiękne stare (150-letnie!) lipy. Na szczycie góry znajduje się wieża telekomunikacyjna „Idea Góra Donas”, na której znajduje się platforma widokowa. Wysokość wieży wynosi 70 m, natomiast taras widokowy znajduje się na wysokości 26,5 m, dlatego jeśli nie zabraknie wam sił koniecznie spróbujcie wspiąć się również tam – widok z tarasu jest zdecydowanie najładniejszym w tej okolicy. Aby zdobyć ten karkołomny szczyt najlepiej rozpocząć swoją wspinaczkę z pętli trolejbusowej w Gdyni Dąbrowie, przy ulicy Miętowej, widoki po drodze zapierające dech w piersiach. Pamiętajcie jednak o wcześniej aklimatyzacji, taka wysokość to nie przelewki!

IMG_20150703_153425 fot. wikipedia.pl

fot. wikipedia.pl
fot. wikipedia.pl

Pamiętajcie, że zdobycie Korony Trójmiasta może być bardzo trudne, wyczerpujące i należy się liczyć z nieprzewidzianym biwakowaniem w ścianie, zakładaniem obozów pośrednich, aby przeczekać niesprzyjające warunki pogodowe, warto więc zadbać o odpowiednie zapasy. Tym, którym uda się jednak pokonać wszelkie przeciwności losu nie pozostaje nic innego jak pogratulować – mało który turysta i podróżnik decyduje się podczas swojej wizyty w Trójmieście na coś takiego.

Reklamy

3 thoughts on “Trójmiejskie Inspiracje – Korona Trójmiasta

  1. Kinga says:

    Haha 😀 Niezły wpis! Kurde, nie dałabym chyba rady ze zdobyciem tych wysokich szczytów, bo wydają się naprawdę bardzo wymagające! 🙂 Nie słyszałam o żadnej z tych gór. W Gdańsku podobały mi się kiedyś zdjęcia z innego wzniesienia, które były cudowne i aż zdziwiłam się, że to Gdańsk 😀 W Sopocie to chodzę zazwyczaj po płaskim deptaku, a w Gdyni najwyżej pewnie byłam na górce obok bulwaru (o którym zresztą wspominam w mojej pracy magisterskiej :D), to była chyba Polanka Redłowska 😀

    Lubię to

    1. pasazerka says:

      Polanka Redłowska to też nie byle co więc nie powinnaś jej bagatelizować! w końcu na pobliską Kamienną Górę, tuż przy Skwerze, w tym roku uruchomili kolejkę torową. na górę jedzie się w porywach dwie minuty i szybciej można dojść na piechotę (bo kolejki tam są bez przerwy), ale co kolejka to jednak kolejka, od razu więcej ludzi na szczycie 😀

      co do Gdańska to może chodzi Ci o Pachołek? to też dosyć popularny kierunek naszych nadmorskich wspinaczy 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s